Ich grzmiące manifesty trudno zliczyć: Marinetti opublikował pierwszy taki tekst w roku 1909 (już w tymże roku - co zauważył Andrzej Lam - czasopismo „Świat" doskonale informowało o futuryzmie!), dwa manifesty malarzy futurystycznych powstały w roku 1910, a w następnych latach posypały się manifesty muzyki, rzeźby, literatury futurystycznej i kobiety futurystycznej, choć Marinetti programowo gardził kobietą, jako istotą słabą i rzewną (autorka tego manifestu stworzyła też „futurystyczny manifest lubieżności"), w roku 1913 wódz futuryzmu lansował „słowa na wolności", a Carrà - „malarstwo dźwięków, hałasów i zapachów", potem zjawiły się manifesty architektury, Mccnografii, teatru oraz... „futurystycznej przebudowy świata", w roku 1916 futuryści ogłosili m.in. manifest filmowy, a Marinetti - „nową moralną religię szybkości"...
futuryzm podejmuje zachłanne ambicje modernizmu wobec „życia" i „nowoczesności", bierze odeń wiele pomysłów ideowych i formalnych, nic zarazem gwałtownie mu się przeciwstawia: jest symptomem nowego Pt «pu „nowoczesności" i jednocześnie zapowiedzią wielu zjawisk, które numida, dobrych i złych, ciekawych i obrzydliwych. Nieodpowiedzialna wrzaskliwość, groźny szowinizm i demonstracyjne chamstwo sąsiadują w futuryzmie z gorącą chęcią odnowy, nonkonformizmem i uskrzydloną wyobraźnią: być może (jak sądził Gian Pietro Lucini, który odmówił pod-pimi pod pierwszym manifestem) futuryzm jest jeszcze jednym, swoistym wcieleniem romantyzmu? Giovanni Papini, zrywając w roku 1915 z Mari-ncttini, trochę niesprawiedliwie jemu właśnie przypisał wszystkie cechy brzydkie, a futuryzmowi - piękne. I wypowiedział przy tym mądrą uwagę, że jeśli się na oślep odrzuca przeszłość, wówczas i w przyszłość di)zy się na oślep. kosze uliczne | |
|